Wrastające paznokcie – jak leczyć

Czasem, może nam się wydawać, że jesteśmy mistrzami każdego fachu. Wszystko czego się dotykamy, zostaje zrobione i jakoś się prezentuje. Z tym, że „jakoś” może okazać się niewystarczająco dobre. Profesjonalnie wykonana usługa, zawsze będzie na wyższym poziomie, aniżeli ta wykonana własnoręcznie. Decydując się na zabiegi pielęgnacyjne, warto udać się do specjalistów. Odpowiednio wykwalifikowany personel z dokładnością wykona powierzone mu zadanie.

Wybierając się na pedicure, należy zwrócić uwagę jakie są kompetencje zawodowe osoby wykonującej zabieg. Od kilku lat, na polskim rynku możemy zaobserwować silny rozwój branży podologicznej. Jest to dziedzina nauki poświęcona stopom, przez co poziom wiedzy oraz umiejętności osoby z tym właśnie wykształceniem, będą znacznie wyższe niż u pań kosmetyczek.

Do gabinetów często przychodzą osoby z problemem wrastających paznokci. Jak wiadomo, przypadłość ta kojarzy się z bólem oraz zmienionym kształtem płytki. Wielokrotnie spotykałam się z sytuacjami, gdzie Panie kosmetyczki próbowały ratować paznokieć, doprowadzając do pogłębiania stanu patologicznego. Jednak chęci to nie wszystko, a podstawową zasadą jest nie szkodzić.

Wrastające paznokcie należy leczyć. Jest kilka sposób, aby tego dokonać. Najprostszym i najmniej inwazyjnym, aczkolwiek możliwym w zastosowaniu, tylko przy cienkich, elastycznych paznokciach jest tamponada. Metoda ta polega na umieszczeniu w wale bocznym odpowiedniego „włókna – topera”. Toper wkłada się pod paznokieć, co z czasem ma doprowadzić do jego podniesienia.

Kolejnym sposobem korekty wrastających paznokci są klamry. To dość obszerna metoda, ze względu na dużą różnorodność klamer. Klamry nakleja się na paznokieć, które działając zgodnie z prawami fizyki, stanowią dźwignię wypychającą paznokieć w jego naturalne miejsce. W ten sposób paznokieć, który rośnie zbyt głęboko w wałach paznokciowych zostaje skorygowany. Klamry naklejane to między innymi plastikowe „BS Classic” oraz metalowe „Onyclip”. Rodzaj klamry dobieramy na podstawie zaistniałego stanu patologicznego. Jest to dosyć szybka i nieuciążliwa metoda, którą osobiście polecam. Za jej pomocą kłopotliwy problem wrastającego paznokcia jesteśmy w stanie rozwiązać nawet w ciągu 2 tygodni.